zdjęcie: Jacek Heliasz
Przy pierwszym kontakcie z New Balance N8 Trainer skupiliśmy się na uruchomieniu i śledzeniu podstawowych funkcji, takich jak puls, prędkość i przebyty dystans. Rzut oka na cenę: przyzwoita. Razem z zegarkiem w zestawie znajdziesz także monitor pracy serca i czip na buta. Wyświetlacz możesz skonfigurować na kilka sposobów: zawsze będzie pokazywać pracę serca i Twoje tempo biegu. W tym samym czasie masz dostęp do wskazań i przydatnych funkcji, takich jak kadencja czy krokomierz, które pojawiają się na dole wyświetlacza. Na treningu stwierdziliśmy, że wyświetlacz jest nieczytelny w ruchu: po prostu śledzenie wszystkich wskazań jest trudne do uchwycenia w biegu. Jednocześnie wyświetla on najmniej danych ze wszystkich testowanych modeli. Nie ma w ofercie polskiego dystrybutora New Balance, ale można ściągnąć go na własną rękę – za 150 dol.
Biegacze, którzy uwielbiają szybkie treningi na małej przestrzeni, będą nim zachwyceni. Timex IronMan Sleek 150 Lap stworzono przede wszystkim do precyzyjnego i łatwego mierzenia okrążeń. Na uwagę zasługuje duży wyświetlacz z czytelnymi cyframi. Dzięki jego dotykowemu ekranowi możesz łatwo mierzyć czas poszczególnych okrążeń bez konieczności mocowania się z przyciskami. Wystarczy dotknąć ekranu, żeby uruchomić pomiar kolejnego okrążenia. Skupiasz się dzięki temu na treningu, a nie konieczności obsługi zegarka podczas szybkiego biegu. Szczególnie spodobała nam się możliwość ustawienia alarmu, który przypomina, żeby uzupełnić płyny i dostarczyć energii. Musieliśmy jednak zmienić czułość nacisku dotykowego ekranu na wysoką, ponieważ czasami, przy przypadkowym otarciu się o tors, uruchamialiśmy naliczanie kolejnego okrążenia. W Polsce dostępny od wiosny 2010. Cena w USA: 90 dol.
Jeśli szukasz zegarka, który zbada Twoje serce niczym doktor House, Polar RS300 to dobry wybór. Po pierwsze, możesz dzięki niemu testować swoją wydolność aerobową i trenować bardziej efektywnie. Zegarek zapamiętuje sposób i cykl pracy serca, a te dane wykorzystuje na przykład do precyzyjnego określenia interwałów na treningu. Pasek z czujnikiem pracy serca okazał się najwygodniejszy ze wszystkich testowanych modeli. Potrzebujesz więcej wskaźników treningu? Możesz dokupić odbiornik GPS lub czip na buta. Zegarek ma jedną wadę: obsługa menu i zaawansowanych funkcji wymaga przestudiowania instrukcji obsługi. Bez tego trudno będzie zamienić go w osobistego trenera. Cena: ok. 500 zł

Dla biegaczy, którzy chcą wyciągnąć jak najwięcej informacji o swoim treningu, Garmin FR60 jest encyklopedią na nadgarstku. Mierzy tętno i kalorie przy pomocy dołączonego paska na klatkę piersiową, a jeśli dodatkowo zaopatrzysz się w czujnik do buta, to poda też prędkość i pokonaną odległość. Technologia ANT+ pozwala zegarkowi na współpracę z urządzeniami treningowymi na siłowni, a bezprzewodowy transfer umożliwi Ci analizę swoich osiągnięć na stronie firmy. Jedną z fajniejszych opcji jest ta pokazująca w trakcie biegu, jak bardzo za (lub przed) swoim tempem jesteś. Cena: 529 zł
Jak na sportowy zegarek Suunto T1C prezentuje się naprawdę elegancko. Co najważniejsze, stylowy wyświetlacz może pokazać naprawdę sporo danych. Poza tym, że pokaże Ci średni pomiar pracy serca i spalone kalorie, można go dostosować do różnych rodzajów treningów. Jest w stanie zapamiętać informacje z dwóch miesięcy Twoich treningów, dzięki czemu możesz śledzić swoje przygotowania do startów. Minusem jest brak dodatków pozwalających na pomiar prędkości i pokonanego dystansu. Cena: 469 zł
Początkującym biegaczom na pewno przyjemniej będzie ruszyć się z kanapy na ścieżkę biegową z Nike+ Sportband na nadgarstku. Można na nim odczytać czas, a dzięki sensorowi umieszczonemu w bucie – prędkość i dystans. Po treningu możesz przerzucić te informacje na stronę Nike+, gdzie znajdziesz oszacowane kalorie i wykresy z podsumowaniem Twoich treningów. Możliwości opaski Nike+ są tak samo proste, jak jej wygląd, więc nie oczekuj pomiaru tętna czy opcji międzyczasów. Cena: 239 zł + sensor: 69 zł

Zamów prenumeratę Runner's World - dostaniesz 6 numerów w cenie 4!