Oczywiście, większość z nas, mimo wszystko, wolałaby bieg w pięknych okolicznościach górskiej przyrody, ale potraktuj schody jako pewną alternatywę, podobnie jak tzw. stair-climbery w fitness klubach. Te ostatnie jednak, ponieważ obniżają się, kiedy popychasz nogą w dół, dają mniejsze korzyści niż np. bieg po schodach w Pałacu Kultury i Nauki. Możesz nawet wziąć udział w zorganizowanym biegu po schodach. Najdłuższy to wbieg na szczyt Sears Tower w Chicago – 2109 stopni. Technika zwycięstwa jest dosyć prosta: bierz po dwa schody naraz i próbuj do maksimum wykorzystać poręcz.
1. Nie wszędzie w biurowcach przyjaźnie patrzą na biegaczy. Jeśli nie masz w okolicy co najmniej 10-piętrowca, to spróbuj w hotelach. W treningu na zewnątrz opcją są stadiony czy przejścia nad drogami.
2. Rozgrzej się. Pokonaj 8 ciągów schodów (po około 8-10 stopni). Odpoczywaj tyle czasu, ile zajęła Ci droga w górę. Możesz zejść po schodach lub maszerować w miejscu. Powtórz to 2-3 razy. Na koniec rozciąganie i trucht. Jeśli skończyłeś trening na górze, możesz skorzystać z windy.
3. Staraj się utrzymać taką intensywność, jak przy 400-metrowych przybieżkach w tempie na 5 km. Oczywiście będziesz poruszać się wolniej, ale wysiłek powinien być podobny.
4. Jeśli nie startujesz w zawodach, zapomnij o dwóch stopniach naraz. Wbiegaj stopień po stopniu, a poręcz wykorzystuj tylko wtedy, kiedy musisz zachować równowagę. Pochyl się lekko do przodu, głowa i klatka piersiowa również powinny być wysunięte do przodu. Stawiając całą stopę na stopniu, mocniej angażujesz uda.
RW
Zamów prenumeratę Runner's World - dostaniesz 6 numerów w cenie 4!