zdjęcia: Paulina Asendrych
"Chcę biegać z wami" – to zdanie usłyszeli sportowcy dzięki fundacji "Zdążyć z pomocą", zbierającej pieniądze na pomoc niepełnosprawnym dzieciom. Apel 7-letniej Julki poruszył serca biegaczy, którzy po spotkaniu z Sergem Girardem, legendą biegów długodystansowych, postanowili zorganizować bieg przez Polskę "Północ-Południe", z Gdańska do Zakopanego. Podczas przygotowań do biegu usłyszeli o chorej na porażenie mózgowe dziewczynce. "Chcę biegać i bawić się, jak inne dzieci" – czytali w apelu chorego dziecka. Słowa te tak mocno poruszyły trójkę sportowców, że swój bieg przez Polskę zadedykowali niepełnosprawnej Julce.
Bieg "Północ-Południe" wzbudził duże zainteresowanie, a na konto fundacji zaczęły spływać pieniądze. Dzięki nim dziś – rok po pierwszym charytatywnym biegu i długiej, męczącej rehabilitacji – Julia stanęła na własnych nogach. Jej marzenie powoli się spełnia.
Sukces biegu "Północ-Południe" dodał sportowcom skrzydeł. Postanowili, że w tym roku powtórzą swój wyczyn. Początek w Terespolu, koniec w Zgorzelcu. Akcja "Biegiem przez Polskę dla Elizki Zalewskiej" ruszyła pełną parą. Nauczeni doświadczeniem biegacze zaczęli nagłaśniać sprawę wcześniej. Stroną organizacyjną zajęła się Paulina Asendrych- -Chałupka, która rok wcześniej okazała się być niezastąpionym koordynatorem całego wydarzenia. Dzięki jej pomysłowości i zaangażowaniu akcja "Biegiem przez Polskę 2009" została odpowiednio nagłośniona. Przed całym wydarzeniem samorządy w Polsce otrzymały e-mail z prośbą o umieszczenie informacji o akcji na swoich stronach internetowych. Ten pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę. Ponad 90 portali samorządowych nie zawiodło, pojawiła się na nich wzmianka o biegu i numer konta bankowego, na który można było wpłacać pieniądze na rehabilitację Elizki.
Teraz już wystarczyło przebiec 800 km. Grupa ośmiu zapalonych i gotowych do podjęcia wyzwania i walki z własnymi ograniczeniami ludzi zaczęła przygotowania. 50 km dziennie bez względu na pogodę to cel, który postawili przed sobą Jacek Chałupka, Tomasz Pelchen, Jerzy Jacek Antoniewicz, Konrad Asendrych, Paweł Doliński, Antoni Bernat, Krzysztof Miedzianko i Kamil Wasiak. "Jak można, to trzeba pomagać" – mówili.
Każdego dnia sportowcy zmagali się z przeciwnościami aury, bowiem pogoda dosłownie oszalała: od upału po burze z piorunami. Ale pomimo trudności biegacze nie poddawali się. Co więcej, zainteresowanie ich poczynaniami rosło. Każdego dnia w każdym mieście pojawiał się nowy członek ekipy, który choć przez chwilę chciał wziąć udział w biegu w tak szczytnym celu. Jedną z osób, które można było spotkać na trasie "Wschód--Zachód", był Marek Dudziński, redaktor naczelny "Runner’s World". "Twardziele" – mówił potem o biegaczach.
Niestety, nie obyło się bez kłopotów. 50 km dziennie to ogromny wysiłek nawet dla najlepiej przygotowanych sportowców. Zaczęły się problemy zdrowotne. Chłopcy zrozumieli, że z kontuzjami nie ma żartów. "Gdy najpierw Krzysiek wycofał się z biegu z powodu zapalenia Achillesa, a później Tomek został unieruchomiony (noga w gipsie), pomyślałem: to już nie jest zabawa" – trudne momenty wspomina Jacek Chałupka. Na szczęście biegacze mogli liczyć na pomoc medyczną. Podczas zmagań towarzyszyła im dwójka masażystów – Jadwiga i Piotr, których bezinteresowność, wytrwałość i niezliczone próby przełamania ograniczeń ciała biegaczy robiły ogromne wrażenie i którzy każdego dnia stawiali sportowców na nogi.
Z ośmioosobowej ekipy do końca wytrwała dwójka: Jacek Chałupka (na zdjęciu po lewej) i Antoni Bernat, którzy 15 lipca o godz. 11:10 wbiegli na most św. Jana w Zgorzelcu. Fizycznie 800-kilometrowy dystans pokonało dwóch biegaczy, jednak pozostała szóstka sercem była z nimi. Każdy walczył do końca, przełamując ograniczenia organizmu, pokonując ból, przezwyciężając słabości. Jedni pokonali dystans, innych pokonały kontuzje. Ale każdy z nich zrozumiał, że nie ma rzeczy niemożliwych, gdy na trasie spotyka się chore dziecko, które z ufnością i ze szczerym uśmiechem na buzi mówi: "Dziękuję".
04-244 Warszawa, ul. Lakowa 1
tel. (0-22) 612-01-14
KRS 0000113872
PEKAO S.A. X O/Warszawa
nr 34 1240 1095 1111 0000 0337 0135
(tytuł – rehab. 104)
Zamów prenumeratę Runner's World - dostaniesz 6 numerów w cenie 4!