zdjęcie: Corbis
Oto 7 zasad zapobiegania kontuzjom. Przestrzegaj ich, a będziesz mógł biegać, kiedy zechcesz i jak długo będzie Ci się chciało. Bez bólu.
Jak: Nigdy nie zwiększaj dystansów więcej niż o 10, góra 20% tygodniowo. Czyli jeśli biegasz po 5 kilometrów trzy razy w tygodniu, następnego tygodnia biegaj trzy razy po 5,5 km, następnego po 6 i tak dalej. W czwartym i piątym tygodniu nie zwiększaj dystansu, tylko utrzymuj stały poziom.
Jak: Intensywny wysiłek – bieganie po górach, trening interwałowy, sprinty – nie powinien obejmować więcej niż 20% czasu treningu. Nigdy nie dodawaj więcej niż jeden intensywny element do treningu naraz. Jeśli np. w tym tygodniu dołożyłeś jeden trening biegowy po górkach, odczekaj co najmniej dwa tygodnie, zanim dołożysz trening szybkościowy.
Jak: Zwiększając wytrzymałość, przygotowujesz ciało na większe obciążenia związane z szybszym tempem. Początkujący – zanim zaczną zwiększać tempo – powinni móc biec co najmniej 45 minut bez przerwy cztery-pięć razy w tygodniu. Doświadczeni biegacze też muszą być ostrożni. Po maratonie czy półmaratonie powinni sobie zrobić miesiąc "luzu" i biegać krótsze dystanse, potem kolejny miesiąc stopniowo zwiększać tygodniowe przebiegi, następny miesiąc delikatnie wprowadzać elementy treningu szybkościowego i dopiero w trzecim miesiącu ostrzej wziąć się za szlifowanie szybkości.
Jak: Dla początkujących nawet krótki dystans jest wyzwaniem, bo ciało musi się przyzwyczaić do wysiłku. Dlatego najlepszym rozwiązaniem jest rytm naprzemienny: po każdym dniu treningowym – dzień odpoczynku. Weterani biegania też potrzebują odpoczynku, ale jako że ich ciała są lepiej przygotowane do wysiłku, odpoczynek nie musi polegać na kompletnym bezruchu. Lekka przebieżka także jest odpoczynkiem. Pamiętaj, żeby się uważnie obserwować: czasami jeden dzień odpoczynku nie wystarczy. Przynajmniej raz w roku zrób sobie cały tydzień bez biegania. Najlepiej po ukończeniu jakiegoś maratonu albo gdy będziesz miał sporo zajęć (kiedy bieganie zamiast przyjemności stanie się obowiązkiem).
Jak: Każdy, najlepszy nawet but, starzeje się. I z wiekiem, a dokładniej – z przebiegiem – traci swoje ochronne właściwości. Dlatego co mniej więcej 500 kilometrów trzeba buty wymienić na nowe. Kupując zaś nowe buty, pamiętaj o dwóch zasadach – musisz je przymierzać po południu i zawsze kupować o numer większe niż te do chodzenia na co dzień. W przeciwnym wypadku po dłuższym biegu albo po długim zbiegu z góry będziesz miał krwiaki pod paznokciami.
Jak: Oczywiście, zaczynając biegać czy zwiększając obciążenie treningowe, musisz pamiętać, że bez bólu się nie obejdzie. Trudne do zlokalizowania i opisania, wędrujące bóle, które przechodzą same po dwóch, a częściej trzech dniach, nie są powodem do niepokoju. Jednak każdy ostry, konkretny ból albo taki, który nasila się podczas biegu, jest jak syrena alarmowa. Musisz zareagować. Na początek po prostu zwolnij. Jeśli ból nie ustępuje, zatrzymaj się i wracaj spacerkiem do domu, wybierając najkrótszą możliwą trasę. Następnego dnia możesz spróbować pobiec, ale jeśli tylko ból wróci – nie zwlekając, idź do lekarza. Najlepiej takiego, który zajmuje się medycyną sportową.
Jak: Przyjmij zasadę, że po każdym treningu, a "po każdym" naprawdę znaczy "bez wyjątków", poświęcasz 5 minut na ćwiczenia rozciągające. Skupiaj się na tym obszarze ciała, który pracuje najmocniej – na łydkach, mięśniach tyłu uda i mięśniach czworogłowych. To właśnie one są najbardziej obciążone podczas biegu.
Zamów prenumeratę Runner's World - dostaniesz 6 numerów w cenie 4!